Wednesday, December 14, 2011

Król Mistewicz jest nagi

Autor: Tomek Skupieński Kwiecień - 27 - 2011

W 11 numerze „Uważam Rze” (przedświątecznym) Eryk Mistewicz opublikował tekst „Dwa lata z Twitterem”, z którym zdecydowanie się nie zgadzam.
Eryk Mistewicz zachwala Twittera jako miejsce, w którym obecnych jest wielu polityków, dziennikarzy, blogerów, członków zarządów dużych spółek. Dzięki Twitterowi mogą oni „być na bieżąco, stymulować dyskusje, budować reputację”. Jego zdaniem za pomocą Twittera wygenerowano już kilkadziesiąt a może nawet kilkaset świetnych narracji. Mistewicz odradza jednocześnie osobom publicznym prowadzenie bloga, gdyż miałoby to pokazać, że autor ma „zbyt dużo czasu”.

Prawdę mówiąc jakoś nie mogę sobie przypomnieć choćby kilku narracji wygenerowanych przez użytkowników Twittera, nie mówiąc już o kilkudziesięciu czy kilkuset, o których mówi Mistewicz. Przez narrację rozumiem tutaj temat, którym na poważnie zajęła się opinia publiczna i faktycznie trafił pod strzechy, zajmując wyborców. Znacznie częściej natomiast słyszę bądź czytam w mediach, odwołania do odradzanych przez Mistewicza blogów (Ryszard Czarnecki, Ludwik Dorn) czy narracji wygenerowanych przez użytkowników Facebooka (Gdzie jest krzyż?). O narracjach trafiających do mas nie może być więc w wypadku Twittera mowy. To o jakie chodziło Mistewiczowi?

Mistewicz w wywiadzie dla Spider’s Web podkreśla, że dla niego zaletą Twittera jest elitarność, a wartość narracji stanowi nie ilość odbiorców, ale ich jakość – jego zdaniem, na Twitterze zebrał się kwiat pokolenia. W mojej ocenie to życzeniowe myślenie. Jestem przekonany, że bardzo wielka część „kwiatu pokolenia” nie ma konta na Twitterze, a nawet jak ma to jest ono martwe. Politycy, których w swoim felietonie w „Uważam Rze” Mistewicz stawia za wzór czyli Marek Jurek, Paweł Poncyliusz i Bartosz Arłukowicz mają na Twitterze 2-3 tysiące śledzących. Najpewniej w znacznej części są to inni politycy, dziennikarze, publicyści, redakcje. Czyli dokładnie ci sami ludzie i te same instytucje, które śledziłyby blogi, felietony w gazetach, wpisy na Facebooku każdego z tych polityków. Z resztą „wzorowi” zdaniem Mistewicza userzy Twittera piszą coś z doskoku (Arłukowicz, Poncyliusz) a regularny jest jedynie Marek Jurek.

Mistewicz wychwala Twittera za wielką wygodę i przejrzystość. Bzdura, śledząc kilkadziesiąt politycznych i okołopolitycznych (media, blogerzy, komentatorzy) kont na Twitterze mamy zwyczajny informacyjny śmietnik – pourywane zdania, odpowiedzi nie wiadomo na jakie pytania różnych użytkowników, komentarze do nie wiadomo jakich linków. Przyjrzyjmy się ostatnim wpisom samego Mistewicza.

„@przemekspider @sfidelek Wielebny zyskał jedna dusze.” Jaką informację przyniósł nam ten wpis? Kompletnie żadną. Popatrzmy dalej.
„@katarynaa Dziś od rana Kaczyński robi za Le Pena. Asia ma szczęście, że uciekła spod noża. Robilalby w tej sytuacji za Marine Le Pen”.  Rozumiem, że chodzi o Joannę Kluzik-Rostkowską, ale chwilę nad tym musiałem się zastanowić. Gdzie ta super narracja? Mistewicz odpowiada Katarynie na wcześniejszy wpis czy zagaduje ją? Nie wiadomo.

Na Twitterze panuje spory bałagan, o przejrzystości informacji nie może być mowy. Ja śledzę 109 osób i informacji jest bardzo dużo. Chciałbym zobaczyć jak wygląda Timeline Mistewicza, który śledzi 776 osób… Dużo przejrzystszy jest Facebook, notki również są krótkie, ale wszystko jest lepiej poukładane. Tak samo wolę śledzić bloga i przeczytać coś sensownego dwa razy w tygodniu niż chwytać kolejne wpisy na Twitterze pt. „Dzisiaj jestem w Radiu Zet”, „Właśnie wylądowałem w Gdańsku”. Twitter jest ekonomiczny czasowo? Nieprawda, przy dużej liczbie śledzonych, jeśli faktycznie jesteśmy nimi zainteresowani, nowe notki pojawiają się co chwilę. Jeśli chcemy się skutecznie komunikować to nie możemy wrzucać twitta raz na dwa tygodnie, bo to nie komunikacja!

Moim zdaniem Mistewicz zaklina rzeczywistość. Twitter w Polsce jest miejscem, w którym wypada być, a nie takim, które niesie jakiekolwiek korzyści. Poza tym, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jakby ktokolwiek inny w dużym tygodniku opinii napisał, że dwa ostatnie lata Twittera to był świetny czas wypełniony dziesiątkami bądź setkami świetnych narracji to by został wyśmiany. Ale jak powiedział to Mistewicz, to jest to wielka wizja i ocena fachowca. A ja ośmielę się powiedzieć, że w kwestii Twittera, król Mistewicz jest nagi.

=====
Pobierz: „Jak skutecznie dotrzeć do wyborcy – bezpłatny poradnik dotyczący marketingu politycznego w internecie”
=====
Bądź na bieżąco! Śledź Fan Page:

====
Podobał Ci się post? Podziel się nim ze znajomymi:

 

7 Responses to “Król Mistewicz jest nagi”

  1. Xerxes 1978 pisze:

    Też mi się tak wydaje, ze ten Twitter tak lansowany przez Mistewicza, cały czas mi przychodzi do głowy czy bezinteresownie, jest za skomplikowany. Pytanie o to dlaczego Mistewicz z takim zaangażowaniem promuje Twitter jeszcze mówiąc o tym, że to jest sprawa marketingowego zaangażowania i kasy i akcji, to coś mi tu śmierdzi.

    Ale wracając do Twittera to nie dość że nie widać kto komu co pisze (chyba że się założy konto i obserwuje się akurat tych których powinno się obserwować aby wiedziec ale niby skąd)to w ogóle średnio wiadomo o co chodzi. Mam konto na Twitterze i moje pisanie tam NIE MA ŻADNEGO SENSU bo śledze sobie np tych którzy i tak są w innych miejscach a obserwuje mnie w tej chwili tylko 14 osób.

    To mam pisać na twitterze dla 14 osób? Taniej będzie jak do nich wyślę SMSA:) Więc wniosek, że Twitter do luftu podzielam w pełni!

    Odpowiedz
  2. Tomasz Skupieński pisze:

    @Xerxes 1978
    Są serwisy, które się przyjęły jak Facebook czy Nasza-Klasa, a są takie, które furory nie zrobiły i do nich właśnie należy Twitter. Można oczywiście brak użytkowników nazwać „elitarnością” ale myślę, że to zwykłe zaklinanie rzeczywistości.

    Odpowiedz
  3. Obrażalski? „Za krytykę zablokował mnie na Twitterze” | Kampania na żywo pisze:

    [...] Skupieński bardzo merytorycznie skrytykował na blogu zachwyty Mistewicza nad Twitterem. I dostał od niego [...]

    Odpowiedz
  4. Czy Twitter naprawdzę rządzi kampanię | Kampania na żywo pisze:

    [...] Skupieński w czerwcu merytoryczne udowodnił, jak bardzo Eryk Mistewicz się myli. Ekspert od mediów zauważył, że większość [...]

    Odpowiedz
  5. Czy Twitter naprawdę rządzi kampanią | Kampania na żywo pisze:

    [...] Skupieński w czerwcu merytoryczne udowodnił, jak bardzo Eryk Mistewicz się myli. Ekspert od mediów zauważył, że większość [...]

    Odpowiedz
  6. Czy Twitter naprawdę rządzi kampanią wyborczą | Kampania na żywo pisze:

    [...] Skupieński w czerwcu merytoryczne udowodnił, jak bardzo Eryk Mistewicz się myli. Ekspert od mediów zauważył, że większość [...]

    Odpowiedz
  7. Ministrowie na Facebooku i Twitterze | Marketing Polityczny pisze:

    [...] polityków do Twittera, medium w Polsce całkowicie niszowego (wbrew temu co twierdzi Eryk Mistewicz), jest dla mnie całkowicie [...]

    Odpowiedz

Leave a Reply

*

Ministrowie na Facebooku i Twitterze

Nowa Rada Ministrów jest mniej „internetowa” niż poprzednia.  W ubiegłej kadencji 12 z 19 ministrów miało swoje Fan Page na Facebooku i także 12 (po części tych samych) profile na Twitterze. W nowym rządzie 10 z 20 ministrów ma strony na Facebooku, a 11 konta na Twitterze.  Zamiłowanie polityków do Twittera, medium w Polsce całkowicie niszowego (wbrew temu co twierdzi [...]

Radio Maryja – raporty, badania, statystyki

Toruńska rozgłośnia obchodzi właśnie 20-lecie (rozpoczęło nadawanie 8.12.1991). Warto przyjrzeć się statystykom dotyczącym Radia Maryja i zastanowić się, czy stereotypy na jego temat są prawdziwe. Według badania Radio Track MillwardBrown SMG/KRC pomiędzy sierpniem a październikiem 2011 czas słuchania (czyli % czasu jaki słuchacze poświęcili wszystkim stacjom) Radia Maryja wynosił 2,15%. Toruńska rozgłośnia zajmuje więc… 5 miejsce, wyprzedzając Eskę Rock, TOK [...]

Jak expose wpłynie na sondaże Platformy?

O możliwych skutkach obietnic z expose premiera Donalda Tuska dla kraju i społeczeństwa, powiedziano już pewnie wszystko. Warto przyjrzeć się co oznaczają one w długiej perspektywie dla notowań Platformy. 9. października pod lokalami wyborczymi OBOP przeprowadził dla TVN szczegółowe badanie poparcia dla partii politycznych. Dowiedzieliśmy się z niego jakie grupy wyborców złożyły się na elektorat poszczególnych partii oraz a jakie partie [...]

Co będzie w nowym portalu Tomasza Lisa?

Szczegóły „polskiego Huffington Post” na razie owiane są tajemnicą. A może, żeby przekonać się jaki będzie nowy portal, wystarczy zajrzeć do książki Tomasza Lisa „My naród”, w której Lis m.in. wylicza grzechy mediów. Grzechy mediów według Tomasza Lisa to: Prowincjonalizacja – w serwisach informacyjnych tematy zagraniczne pojawiają się rzadko, często z resztą przybierając postać ciekawostek i sensacji. Zdaniem Tomasza Lisa [...]

Wyniki wyborcze członków klubu Solidarna Polska

Prawie wszyscy członkowie klubu Solidarna Polska osiągali lepsze wyniki wyborcze niż wskazywały ich miejsca na liście. Wyjątkami są Jacek Bogucki, który startował z 5. miejsca i uzyskał 6. wynik oraz Jerzy Rębek, który startował z 5. miejsca i uzyskał 5. wynik. Warto przyjrzeć się wynikom „ziobrystów”. Potwierdzają one dwie tezy: 1. Zbigniew Ziobro ma duży potencjał wśród elektoratu PiS – [...]