Friday, September 9, 2011

Blog Jarosława Kaczyńskiego żyje!

Posted by Tomek Skupieński On Luty - 22 - 2011

Kilka dni temu świat polityki odtrąbił sensację. Jarosław Kaczyński zaczął prowadzić bloga w serwisie salon24.pl. Ja natomiast wstrzymałem się z komentarzami gdyż pamiętam już jeden blog prezesa PiS, który zakończył się po opublikowaniu jednego video. Dzisiaj jednak Jarosław Kaczyński zamieścił na swoim nowym blogu kolejny wpis, w którym odpowiada na komentarze do poprzedniej notki. W tej sytuacji, skoro zamiar prowadzenia bloga wygląda na poważny, muszę się do całego pomysłu ustosunkować.

To bardzo dobrze, że Jarosław Kaczyński zamierza prowadzić bloga. To nowoczesna forma komunikacji, skracająca dystans pomiędzy twórcą a użytkownikiem, a co najważniejsze pomijająca media, które zdaniem Jarosława Kaczyńskiego wypaczają jego wypowiedzi. Jeśli chodzi o bloga Jarosław Kaczyński sam jest panem sytuacji – każdy do wpisu może dotrzeć osobiście, stąd całkowita odpowiedzialność za treści spada na autora.

Zainteresowanie blogiem Jarosława Kaczyńskiego jest ogromne i pokazują to wyraźnie statystyki – ponad dwa tysiące osób lubi pierwszy wpis na Facebooku, sam blog w dość krótkim czasie zanotował 100 tysięcy odsłon i 1600 komentarzy. Jeśli dziennik internetowy prezesa PiS będzie prowadzony regularnie to będzie w zasadzie jedynym blogiem spośród partyjnych liderów – Grzegorz Napieralski milczy od maja 2010, Waldemar Pawlak po półrocznej przerwie dodał wpis odnośnie śmierci abp Józefa Życińskiego a Donald Tusk bloga nie prowadzi wcale.

Odnośnie samych wpisów Jarosława Kaczyńskiego chyba nie ma co ich na razie zbytnio analizować – pierwszy był zdecydowanie za długi, mało blogowy, drugi natomiast jest bardzo dobry i ważny gdyż hołduje podstawowej zasadzie komunikacji tj. dwustronności. Poczekajmy z ocenami na rozwój bloga.

Chciałbym natomiast odnieść się do kwestii startu samego bloga, gdyż nie mogę się oprzeć wrażeniu, że pojawił się on i… już. Start MyPiS był poprzedzony zapowiedziami, przeciekami do mediów, itp. Jednorazowa jak się okazało akcja TyJestes.pl także była pompowana przez dłuższy czas. Oba te projekty są w moim odczuciu niezbyt udane, mimo niezłej promocji – MyPiS nie chwycił, a TyJestes.pl było chyba pozbawione przemyślanej koncepcji. Blog Jarosława Kaczyńskiego to jest jednak, że tak się wyrażę, świetny produkt, który na pewno chwyci, więc chyba lepszej okazji do poinformowania szerokiej publiczności o zwrocie komunikacyjnym PiS i otwartości na nowe formy dialogu społecznego już nie będzie. To właśnie premiera dziennika internetowego prezesa PiS powinna być poprzedzona kontrolowanymi przeciekami do zaprzyjaźnionych mediów i narracją w stylu „Prezes Kaczyński się zmienił, buszuje po sieci, chce mieć bloga, lubi to!”. Tymczasem na pojawieniu się bloga J. Kaczyńskiego PiS nie zyskał – wręcz przeciwnie, naraził się na całą gamę ataków zarzucających, że może skończyć się jak z pierwszym blogiem i że pewnie prezes nie będzie odpowiadał na komentarze. A wystarczyło przecież wystarczyło powiedzieć wcześniej, że tak nie będzie! No, chyba że marketingowcy PiS nie są pewni, że Jarosław Kaczyński naprawdę bloga będzie prowadził i obawiają się, że skończy się tak samo jak z „przemianą” Prezesa PiS na okres od katastrofy smoleńskiej do wyborów prezydenckich.

=====
Pobierz bezpłatny poradnik:

=====

 

Podoba Ci się mój post? Podziel się nim ze znajomymi.

Leave a Reply

*

Jak skutecznie dotrzeć do wyborcy?

Na Facebook’u założyć Fan Page czy profil indywidualny? Czy konto na Twitterze jest potrzebne? Czy mogę zrezygnować ze strony internetowej? [...]

Podoba Ci się mój post? Podziel się nim ze znajomymi.

Joński i Makowski biorą Łódź

Dariusz Joński i Krzysztof Makowski bardzo dobrze komunikują się z Łodzianami. Dariusz Joński wytrwale i systematycznie pracuje na swój wizerunek, [...]

Podoba Ci się mój post? Podziel się nim ze znajomymi.