Monday, May 30, 2011

Bez spódnicy w politykę

Posted by Tomasz Skupieński On Listopad - 2 - 2010


W nudnej kampanii, okraszonej jak dotąd jedynie wpadką Dawida Chełmeckiego i „specyficznymi” spotami Jarosława Oborskiego czy Adriana Szymańskiego trafiła się prawdziwa marketingowa perełka. Kampania Marty Ratuszyńskiej oparta na spójnym i kontrowersyjnym wizerunku. Ale czy to dobra kampania?

Strona www Marty Ratuszyńskiej wita nas prowokacyjnym plakatem niekompletnie ubranej kandydatki, w niosącej erotyczne zabarwienie pozie. Wiodącym elementem blogu Marty Ratuszyńskiej jest natomiast, mogące budzić dwuznaczne skojarzenia  zdjęcie kandydatki korzystającej z laptopa. A cały blog wykonany jest na czerwonym tle.

Kandydatka wyraźnie chce odwiedzających zaszokować i w ten sposób zyskać popularność. Owszem, na pewno jej się to uda. Konsekwencje zyskiwania popularności w ten sposób wykroczą jednak zdecydowanie poza obecną kampanię wyborczą.

Do Marty Ratuszyńskiej najprawdopodobniej przylgnie łatka kobiety, która urodą i seksapilem chciała zdobyć miejsce w polityce. I to bez względu na jej CV, działalność społeczną czy kompetencje polityczne. Zamieszczając tak prowokujące zdjęcia i grafiki w materiałach wyborczych ciężko oczekiwać od wyborcy, że skoncentruje swoją uwagę na innych aspektach przekazu kandydatki – życiorysie czy programie. A obywatele oczekują od polityków właśnie odpowiedniego życiorysu, programu i powagi, lub chociaż wrażenia, że je posiadają. Na chwilową ucieczkę od tego kanonu mogą pozwolić sobie jedynie politycy z wierzchołka establishmentu np. Janusz Palikot, który ma na tyle silną pozycję polityczną, że może oprzeć swój przekaz o kontrowersyjne happeningi. A i one, według organizatora, mają na celu poważną walkę o najważniejsze wartości – Janusz Palikot jako kluczowy polityk PO atakował prezydenta i światopoglądowy ustrój państwa. Marta Ratuszyńska mogłaby bronić podobnie swojej kontrowersyjnej kampanii gdyby startowała w wyborach parlamentarnych – mogłaby deklarować chęć walki o prawa kobiet, walkę z dyskryminacją etc. Jednak startuje ona do sejmiku województwa, który zajmuje się zupełnie innymi sprawami, bardzo dalekimi od konfliktów wielkich idei.

Czy ktoś chciałyby aby we władzach reprezentował go mężczyzna prezentujący się na plakacie z obnażonym torsem? Nie sądzę. Podobnie sprawa się ma z kandydatką w samych rajstopach. Czy ktoś zatrudniłby osobę, która wysyła w CV zdjęcie w dwuznacznej pozie wykonane pod palmą? Ja nie zatrudniłem, z prostej przyczyny. Jeśli ktoś ma do zaoferowania wystarczająco dużo jeśli chodzi o kwalifikacje, profesjonalizm i doświadczenie, nie potrzebuje zwracać mojej uwagi odważnym zdjęciem.

Politycy, jeśli chcecie być traktowani przez wyborców jako poważni kandydaci, sami musicie siebie i swój wizerunek traktować poważnie.

Marta Ratuszyńska, wbrew pozorom, reprezentuje powszechny w polskiej polityce nurt budowania popularności na chwilę przed wyborami. Robi to w bardzo jaskrawy i kontrowersyjny sposób, ale jeśli chodzi o sam mechanizm, jej działania nie różnią się  niczym od działań innych polityków. Kandydatka do sejmiku zamieszcza prowokacyjne zdjęcia, inni hurtowo zapraszają znajomych, uruchamiają profile w serwisach społecznościowych, bombardują YouTube’a swoimi przemyśleniami, otwierają blogi. Gdyby politycy traktowali wyborców i komunikację z nimi poważnie, zajmując się nią regularnie to nie musieliby chwytać się każdego możliwego sposobu na zyskanie popularności na chwilę przed wyborami.

 

Przeczytaj także:
Ktoś najwyraźniej podszywa się pod Martę Ratuszyńską. Niedawna kandydatka do Sejmiku Województwa Mazowieckiego z listy SLD (pisałem o niej z racji hmm... "nieszablonowej" kampanii) poinformowała o tym na swoim "prawdziwym" ...
Czytaj więcej!
     Doczekaliśmy się. Wystartowały serwisy internetowe Hanny Zdanowskiej i Dariusza Jońskiego, głównych kandydatów w walce o fotel Prezydenta Łodzi.Serwisy są zrobione nowocześnie, widać, że pracowali przy nich specjaliści. To dobrze, bo oznacza ...
Czytaj więcej!
Kto jest prawdziwym zwycięzcą wyborów samorządowych? Nie jest nim ani Hanna Zdanowska, która pewnie pokonała kontrkandydatów w pierwszej turze wyborów, ani Włodzimierz Tomaszewski, który jako kandydat niezależny osiągnął bardzo dobry ...
Czytaj więcej!
Już w najbliższą niedzielę łodzianie zdecydują kto będzie ich prezydentem lub wskażą między którymi kandydatami dojdzie do bezpośredniego pojedynku w drugiej turze. Zapraszam do zapoznania się z moim rankingiem internetowej ...
Czytaj więcej!
W przededniu największego natężenia kampanii wyborczej chciałbym zwrócić uwagę na cztery osoby, które mogą wnieść do łódzkiej kampanii powiew nowoczesności. Przyglądajcie się im z uwagą! Sylwia Ługowska – PiS – Okręg ...
Czytaj więcej!
W mojej sondzie zdecydowana większość czytelników bloga wskazała spot Dariusza Jońskiego jako najlepszy. Ciężko się z tą oceną nie zgodzić.Dariusz JońskiSztab Dariusza Jońskiego odrobił lekcje z marketingu narracyjnego. Kandydat w sposób ...
Czytaj więcej!
Na kanał YouTube Łódzkiego Porozumienia Obywatelskiego ŁodzianieTV składają się prezentacje kandydatów do Rady Miejskiej, wypowiedzi osób udzielających poparcia Włodzimierzowi Tomaszewskiemu, video z konferencji prasowych. Wszystko przyzwoicie zrealizowane i regularnie zamieszczane. ...
Czytaj więcej!
W kampanii wyborczej przed drugą turą wyborów prezydenckich doczekaliśmy się marketingowych nowinek. Dużo emocji wzbudziły podobizny Dariusza Jońskiego na latarniach i słupach przy głównych arteriach komunikacyjnych miasta. Niezauważone natomiast, a ...
Czytaj więcej!
Wystartował projekt Radnypo.pl – łódzki serwis samorządowy. Ma on być bazą informacji o radnych PO z województwa łódzkiego i ich aktywności. Każdy radny może założyć sobie indywidualny profil w domenie radnypo.pl ...
Czytaj więcej!
Prezydentem Łodzi została Hanna Zdanowska. Jak wyglądały te wybory w statystykach? Zapraszam do zapoznania się z moją analizą.Hanna Zdanowska uzyskała w II turze 79273 głosy a Dariusz Joński 51426. Procentowo ...
Czytaj więcej!
Czy Hanna Zdanowska ma fotoszopowy wizerunek i unikała debat? Czy Paweł Bliźniuk umawia się sam ze sobą? Czy Bartosz Domaszewicz powinien czuć dyskomfort? Czy Włodzimierz Tomaszewski rozliczy kampanię? Co robili ...
Czytaj więcej!
Kampania wyborcza stanęła. Debata będzie pewnie tylko jedna, kandydaci spotykają się z mieszkańcami, organizują stonowane konferencje prasowe - nic szczególnego. Hannę Zdanowską rozumiem. 20 tysięcy głosów przewagi, dobre widoki na przejęcie ...
Czytaj więcej!
Nieprawdziwa Hanna Zdanowska
Narodziny nowoczesności
Prawdziwy zwycięzca
Podsumowanie kampanii w sieci
Młode wilki?
Joński na prowadzeniu
ŁodzianieTV
Mocne uderzenie internetowe
Niepo-radnypo.pl
Wybory w Łodzi w statystykach
Joński, dlaczego pada śnieg?
Do boju lewico!

Popularity: 6% [?]

Podoba Ci się mój post? Podziel się nim!

8 Responses to “Bez spódnicy w politykę”

  1. Adam Jarecki pisze:

    Polemizowałbym w sprawie oczekiwania programu. W ten weekend podczas zajęć z ok. 20 studentami dziennikarstwa (sic!) zadałem pytanie: kto z was zapoznał się z programem chociaż jednego kandydata na radnego z waszego okręgu? Odpowiedziało mi milczenie. Po półgodzinnej gorącej dyskusji o tym, że politycy traktują nas niepoważnie, że nie prezentują programów, nic nie tłumaczą i tak dalej.

    Jeżeli w ten sposób zachowują się przyszli dziennikarze, to czego oczekiwać po zwykłym człowieku, zalatanym od poniedziałku do piątku?

    Odpowiedz
  2. Tomasz Skupieński pisze:

    Owszem, ludzie nie czytają programu, ale go oczekują od kandydata! Jak sam zauważyłeś, odkrycie o nieczytaniu programu kandydatów przez studentów, nastąpiło po dyskusji na temat tego, że politycy nie prezentują programów. To jest trochę tak jak przy prowadzeniu rekrutacji do firmy. Pracodawcy proszą o CV i list motywacyjny, a potem często czytają jedynie samo CV.

    Odpowiedz
  3. awyrzykowska pisze:

    Zgadzam się, że polityk powinien znaleźć mądrzejsze sposoby na zwrócenie na siebie uwagi niż pokazywanie zdjęć tego typu. Jasne, może to i jest szokujące, ale dla mnie plakat wygiętej kobiety, ubranej w szpilki i chyba bez spódnicy (albo w tak krótkiej, że jej tu nie widać), która jeszcze ma hasło o ssaniu jest niesmaczny. Po wejściu na blog pani Marty miałam wrażenie, że ta kobieta reklamuje swoje usługi jako striptizerka… Tak chyba nie powinno być.

    Odpowiedz
  4. Jacek Lipski pisze:

    Gdyby świat był idealnym miejscem do życia to na pewno taką kampanię trzeba by ocenić jednoznacznie negatywnie. Niestety tak nie jest. Wyborcy nie interesują się polityką i trudno zwrócić ich uwagę prowadząc standardową, konwencjonalną (ugrzecznioną) kampanię. Ta Pani chciała być zauważona i cel swój na pewno osiągnęła. Pytanie tylko czy przyniesie jej to sukces przy urnie? Trudno wyrokować…

    Odpowiedz
  5. kobieta pisze:

    Drogi Autorze! Jeśli kobieta ubrana w elegancki kostium budzi u Ciebie jakieś dwuznaczne skojarzenia, to bałabym się z Tobą pracować w jednej firmie.

    Odpowiedz
  6. Tomasz Skupieński pisze:

    kobieto;)
    Od skojarzeń do czynów to jeszcze daleko, także nie ma strachu, zapraszam do HaloŁódź!
    A tak poważnie to z kostiumem zgoda, bardziej chodzi mi o całokształt: plakat, czerwone tło, kostium – jako całość budzi to pewne skojarzenia. Skonsultowałem moje stwierdzenia z koleżankami, które potwierdziły, że ze mną jest wszystko ok;)

    Odpowiedz
  7. Nieprawdziwa Hanna Zdanowska, fikcyjna Marta Ratuszyńska. Kto będzie następny? « Marketing Polityczny pisze:

    [...] pod Martę Ratuszyńską. Niedawna kandydatka do Sejmiku Województwa Mazowieckiego z listy SLD (pisałem o niej z racji hmm… „nieszablonowej” kampanii) poinformowała o tym na swoim [...]

    Odpowiedz
  8. [...] w rajstopach z hasłem „Wyssijmy Warszawę z Mazowsza” jest szeroko  komentowany. Marta Ratuszyńska nie uzyskuje jednak [...]

    Odpowiedz

Leave a Reply

*

Żona Napieralskiego i marketing społeczny

Z okazji święta 8-go marca SLD zaprezentowało spot, w którym przewodniczący SLD z żoną zachęcają kobiety do przeprowadzania badań profilaktycznych [...]

Podoba Ci się mój post? Podziel się nim!

Janina Goss jedynką do Sejmu?!

Tomasz Machała, w swoim serwisie „Kampania na żywo” opublikował notkę Dominika Sikory, w której rozważany jest kształt łódzkiej listy Prawa [...]

Podoba Ci się mój post? Podziel się nim!